Good Game Nadarzyn – podsumowanie

14 października 2016

W dniach 23-25 września w Nadarzynie odbywały się targi Good Game, mieliśmy okazję być na miejscu i przyszykowaliśmy dla Was podsumowanie. Wiem, że wiele osób mimo zainteresowania szeroko pojętym gamingiem waha się czy warto jeździć na tego typu wydarzenia. Postaram się przybliżyć Wam najciekawsze atrakcje i być może przekonać do uczestnictwa w podobnych imprezach. Zaznaczam z góry, że we wpisie pomijam w dużej mierze wątek e-sportowy, o tym napisała dla Was Toshie. Ja postanowiłem skupić się głównie na samych targach. Fotorelację z imprezy przygotował Marcin Środek, zapraszamy na jego stronę.


Całość odbywa się na terenie centrum targowo-kongresowego Ptak Warsaw Expo w Nadarzynie. Trzeba przyznać, że kompleks jest naprawdę pokaźnych rozmiarów, całość wydarzenia odbywa się na jednej z kilku hal. Organizator zapewnia darmowy dojazd autobusem z okolic Dworca Centralnego i Zachodniego w Warszawie. Na miejscu dostępny jest również wielki parking, każdy bez problemu znajdzie dla siebie miejsce parkingowe.

[cjtoolbox name=’ceneo’]

Pierwszym co rzuca nam się w oczy przy wejściu na Good Game jest spora ilość ludzi, żadnych kolejek jednak nie ma i sprawnie wchodzimy na teren hali. Plus za zorganizowanie bramki wejściowej wewnątrz budynku, w razie deszczu czekający nie muszą moknąć. Strefę gastronomiczną zorganizowano z kolei na zewnątrz, i tutaj w razie gorszych warunków pogodowych byłby problem. Wybór jest ogromny, od hamburgerów przez kuchnię tex-mex do bardziej klasycznych hot-dogów, zapiekanek czy frytek. Wszystko serwowane ze specjalnie przystosowanych food trucków. Ceny są różne, ale z pewnością znajdziecie tu coś na studencką kieszeń.

good_game_fotorelacja_002

Już po chwili udziela się luźny klimat panujący na hali, zaraz trafiamy też do strefy z konsolami Xbox i Playstation, gdzie spędzamy dłuższą chwilę. Na miejscu sporo stanowisk i tyleż samo różnorakich tytułów. Wszystkie stanowiska zajęte, ale już po chwili okazuje się, że coś się zwalnia, idziemy. Gramy we wszystko co tylko się da, rotacja na stanowiskach jest duża i bez problemu przechodzimy sobie od jednego do drugiego. Nie we wszystkie tytuły da się pograć, ale tutaj pozostaje tylko winić nasze własne umiejętności korzystania z kontrolerów. Dla przykładu, źle wspominam próbę gry w Gears of War czy Halo 3 gdzie biegamy trzy minuty wokół siebie, nie mogąc się trafić. Świetnie bawimy się z kolei przy łatwych w obsłudze produkcjach typu Fifa Street, Sonic, czy Guitar Hero. Trzeba dodać, że właśnie tego typu gry przeważają na strefie.

good_game_fotorelacja_075

Zaraz przy konsolach znajduje się też ekran, na którym transmitowane są rozgrywki League of Legends, widać tutaj sporo miejsc dla oglądających. Nie przykuwa to jednak naszej uwagi na dłużej i już po chwili mijamy strefę z gadżetami. Do nabycia są tutaj różnego rodzaju rzeczy od kubków po koszulki, podkładki i tym podobne, wszystko związane oczywiście z grami. Kupimy tu również książki czy komiksy. Niedaleko znajduje się średniej wielkości tor dla pojazdów RC, podobno odbywają się jakieś zawody. Dla nas to coś zupełnie nowego i przystajemy na moment. Okazuje się, że sterowanie takim samochodem wymaga dużej wprawy, widać to po częstych wywrotkach.

good_game_fotorelacja_073

Przemiła pani zaprasza nas do strefy DiscoVR gdzie mamy okazję przetestować wirtualną rzeczywistość, przed nami w kolejce jest tylko kilka osób. Stanowiska są trzy, do przetestowania jest sprzęt HTC Vive oraz Samsung Gear. Na pierwszym operujemy jedynie z poziomu gogli, umieszczono na nich przyciski do przeładowywania, strzelania i pokrętło do ustawienia ostrości obrazu. To pierwszy raz kiedy mamy stycznośc z wirtualną rzeczywistością. Kilka minut spędzonych w innym świecie robi piorunujące wrażenie, szybko jednak przechodzimy na kolejne stanowisko, bo chętnych w kolejce cały czas przybywa. Tutaj oprócz gogli VR mamy do obsługi jeszcze kierownicę gamingową i pedały, kilka szybkich prób i już wiem, że gra wymaga sporej wprawy. Pedały trzeba dociskać w sposób zdecydowany a pojazd reaguje bardzo realistycznie. Zabawa przednia, mimo, że pięć razy pod rząd rozwalam się na pierwszym zakręcie. Jeżeli będziecie mieli okazję przetestować wirtualną rzeczywistość, nie wahajcie się ani chwili. Wrażenia są unikatowe i nie sposób ich z czymkolwiek porównać.

good_game_fotorelacja_016

Po chwili trafiamy do kolejnej części hali, mieści się tutaj strefa G2A i ekran, na którym transmitowane są rozgrywki CS:GO. W trakcie Good Game na stoisku G2A można było spotkać się z Jarosławem „Pashą” Jarząbkowskim i Wiktorem „TaZem” Wojtasem. Legendy polskiego e-sportu nie często pojawiają się na tego typu imprezach. To tak naprawdę jedna z niewielu okazji do zobaczenia Virtusów na żywo, komuś z Was udało się zrobić zdjęcie albo chwilę pogadać z chłopakami? Jeżeli tak, koniecznie dajcie znać w komentarzu!

good_game_fotorelacja_094

W niedalekiej odległości od stoiska G2A znajdujemy główną scenę CS:GO. Jak się okazuje, nie wszystkie ważne mecze pokazywane są na ekranie. Przyznam szczerze, że nie wygląda to na rozsądny manewr ze strony organizatorów Good Game. Sama scena nie należy do małych, miejsc do siedzenia również nie brakuje. Wydaje mi się, że można było lepiej wykorzystać jej potencjał.

good_game_fotorelacja_046

Zmierzając do kolejnej strefy na Good Game mijamy dwie ciekawe sale. Na pierwszej z nich znajdziemy szeroki wachlarz gier planszowych. Przyznam szczerze, że to dobra alternatywa dla tak licznych tutaj komputerów i konsol. Widać zresztą, że sporo ludzi myśli podobnie, bo wiele stolików jest zajętych. Obok znajduje się duża strefa z grami retro. Widzimy dużo różnych konsol, są tutaj między innymi słynny Pegasus czy Amiga.

good_game_fotorelacja_012

Wejście na strefę TP-Link, gdzie znajdują się stanowiska graczy, blokuje dwóch groźnie łypiących ochroniarzy. Wchodzą tylko gracze i media. Sama strefa to kilkadziesiąt stanowisk PC, przy których walczą między innymi Koxy.

good_game_fotorelacja_041

Podsumowując, same targi Good Game są wydarzeniem godnym uwagi, szeroka gama atrakcji i stoisk sprawia, że raczej każdy znajdzie tu coś dla siebie. Starsi gracze z pewnością docenią obecność chociażby strefy retro czy tej z wirtualną rzeczywistością. Młodzi ludzie ucieszą się z możliwości pogrania w gry czy zakupienia gadżetów. Pod względem e-sportowym wydarzenie nie wypada niestety tak pozytywnie, gracze mówili między innymi o kilkugodzinnych opóźnieniach. Pasjonatom e-sportu z pewnością zabrakło pełnego streama z turnieju CS:GO. Wiele meczów niestety pominięto. Nie powinno tak być, zwłaszcza, że sama impreza przyciąga dużo ludzi. Spora część z nich przyjeżdża tylko po to, żeby obejrzeć rywalizację ulubionych drużyn na żywo. Targi Good Game szczerze polecam, natomiast nad turniejami zdecydowanie warto popracować.


Podsumowanie w skrócie:

+ dogodna lokalizacja i dojazd zapewniony przez organizatora

+ strefa gastronomiczna(duży wybór, przystępne ceny)

+ możliwość spotkania legend sceny CS:GO(Pasha i TaZ)

+ szeroka gama atrakcji(każdy znajdzie tu coś dla siebie)

– organizacja turnieju CS:GO


Jakie są Wasze odczucia na temat Good Game w Nadarzynie? Pojechaliście tam żeby oglądać zmagania e-sportowe, a może bardziej interesowały Was same targi? Mieliście okazję spotkać Virtusów? Koniecznie dajcie znać!

[cjtoolbox name=’ceneo’]

Fotorelację z imprezy przygotował Marcin Środek, zapraszamy na jego stronę.

 

 

 

 

 

 

Top